Dieta proteinowa

Problemy, jakie napotkałam:

  • W trzecim dniu stosowania fazy uderzeniowej zaczął boleć mnie żołądek. Trwało to 2 dni. Początkowo chciałam odpuścić i wrócić do poprzedniego żywienia, lecz byłam za bardzo zdeterminowana. Z resztą nic dziwnego, w przestrzeganiu zasad pomagał mi mąż. Sam zrezygnował z niektórych rzeczy, by tylko nie wodzić mnie na pokuszenie.

  • Zaparcia. Przez kila dni utrzymywały się, jednak potem, dzięki spożywaniu otrębów i dużej ilości płynów (tak myślę), ustąpiły.

  • Niepohamowany apetyt na słodycze – przez kilka dni bardzo odczuwałam potrzebę zjedzenia czegokolwiek słodkiego. Potem jednak zakupiłam słodzik i gotując różne dania, dodawałam jego niewielką ilość. To mi naprawdę pomogło. Z resztą potem znalazłam przepisy na desery dla I fazy – co znacznie mnie odciągnęło od różnych rzeczy na półkach sklepowych.


Co zyskałam:

  • Szybko zrzuciłam parę kilogramów, co mnie bardzo zaskoczyło. Z początku nie mogłam uwierzyć, gdy stanęłam na wadze. Ale jak wróciłam do siebie, zaczęłam po prostu skakać z radości.

  • estem bardziej aktywna. Wykorzystałam rady doktora Dukana o większym stopniu aktywności ruchowej. Mam pracę siedzącą, tak więc zdecydowałam się na coś, co zawsze mnie interesowało i lubiłam – jogę. Wspaniałe ćwiczenia, które razem z dietą znacznie poprawiły mój metabolizm i dały dużo energii. Zauważyłam nawet, że lepiej sypiam. Z resztą w ciągu dnia staram się jak najwięcej być w ruchu – nawet, jeśli chodzi tu o przyrządzanie posiłków.

  • To, co można zauważyć gołym okiem bardzo szybko, to pozbycie się wzdętego brzucha. Ten problem bardzo często mi dokuczał, a teraz mogę śmiało powiedzieć, że już mnie nie dotyczy.

  • Po zobaczeniu efektów diety, zyskałam dużą motywację, by kontynuować dietę – zwłaszcza, że mam jeszcze trochę ciałka do pozbycia się :)

Kinga - zmagania z pierwszą fazą diety Dukana

Pierwsza faza przywitała mnie dość jednolitymi posiłkami, ponieważ nie miałam aż takiego zapału, by gotować rozmaite potrawy. Źle się to niestety odbiło na psychice, bo 5 dni o jednych i tych samych produktach wcale nie działa motywująco. Dlatego, jeśli miałabym komuś polecić tą dietkę, to od razu przestrzegam:

Gotujcie ile się da! - Oczywiście zgodnie z zaleceniami.

Ciężko jest stosować dietę, gdy mieszka się z rodziną – zwłaszcza dużą. Co ranek, południe i wieczór, gdy zaglądałam do lodówki znajdywałam stos pysznych rzeczy, które z chęcią bym schrupała. Jednak postanowiłam, że się nie złamię. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Skutecznie jednak mi to utrudniała mama, która zawsze kusiła czymś pysznym. W pierwszym dniu była to wspaniała, domowa pizza, następnego dnia ulubiona zupka, a później placek.

Znalazłam jednak na to sposób. Nim mama przygotowała obiad, to do dań dorzucałam składniki, których nie lubię – grzyby. Tak o to, przeszła mi ochota na jedzenie smakołyków. Znacznie ułatwiło mi to codzienne przebijanie się przez aromaty w kuchni.

Co w takim razie jadłam?

  • Nabiał – jak najchudszy
  • Filety z kurczaka
  • Różne dania z jajek
  • Paluszki surimi
  • Chlebek dukana
  • Chudą wędlinę
  • Dużo płynów - (pod różną postacią – to wcale nie jest takie trudne, jak mi się wcześniej wydawało. Głód teraz często zabijam właśnie herbatą lub kawą, co wpływa też na zmniejszenie wielkości porcji posiłków).

Stosowałam się do rad doktora Pierra Dukana, który radził, by mimo picia dużej ilości płynów, nigdy nie opuszczać posiłków. Tak też robię, co pozwala mi kontrolować swój organizm.

Bilans diety Dukana - faza 1

Wady(-) Zalety(+)
Dwudniowy ból żołądka 3 kilogramy mniej
Zaparcia (kilkudniowe) Zwiększenie aktywności
Nieodparta chęć na słodycze (w ciągu pierwszych dni) Poprawa samopoczucia
Zwiększenie ogólnego apetytu Brak wzdętego brzucha
Większa motywacja, silna wola i wiara w siebie

Z bilansu jasno wynika, że zalet jest więcej niż wad. Jednakże dolegliwości wymienione w kolumnie po lewej stronie ustąpiły szybko. Z czasem przyzwyczajamy się przecież do nowego stylu odżywiania. Moim zdaniem warto przejść tak niewiele, by zyskać bardzo wiele.

Jeśli miałabym coś doradzić, to warto przed zastosowaniem kuracji podjąć pewne kroki:

  • Kupić sobie produkty, które są dozwolone w I fazie i przetrzymywać je najlepiej w jednym miejscu
  • Uprzedzić domowników o diecie, by nie robili żadnych dań, które mogłyby nas skusić
  • Przygotowywać sobie jadłospis na każdy kolejny dzień diety
  • Robić tyle dań, ile potrzebujemy
  • Używać przypraw z ograniczeniem tych, które zawierają sól – jedzenie wcale nie musi być mdłe
  • Stosować taką formę aktywności fizyczne, jaką się lubi – do niczego się nie należy zmuszać
  • Omijać działy sklepowe, na których stoją produkty niedozwolone

Zobacz również